Wpisy

Słów kilka o wizualizacji i mocy wyobraźni w chorobie nowotworowej

Wizualizacja jest techniką relaksacyjną i polega na świadomym wyobrażaniu sobie pozytywnych zjawisk, sytuacji, stanów przy jednoczesnym, automatycznym wyłączeniu się ze spirali przygnębiających myśli związanych z chorobą nowotworową. Pomaga obniżyć poziom stresu, lęku, uspokaja, daje poczucie bezpieczeństwa.

Z perspektywy biologicznej, rozróżniane są różne stany aktywności mózgu poczynając od aktywności i czuwania do stanu głębokiej relaksacji, kiedy to mózg odpoczywa i regeneruje się. Wyobrażanie sobie na przykład jakiejś emocji czy wykonywania czynności, dla mózgu jest równoznaczne z rzeczywistym jej przeżywaniem/wykonywaniem. Praca z wyobraźnią buduje zasoby wewnętrzne, wzmacnia motywację i koncentrację – brak tej drugiej często jest zgłaszany przez pacjentów w trakcie chemioterapii i warto zainteresować się wizualizacją również z tego względu.

W chorobie wykorzystujemy wizualizację jako element wspierający klasyczne leczenie. Możemy, z pomocą terapeuty, pracować nad wizją siebie jako osoby zdrowej, budować pozytywny obraz siebie w chorobie, a także wzmacniać układ odpornościowy i polepszać jakość życia (nie tylko w chorobie). Metody te wspomagają również odprężenie przed wzbudzającą lęk procedurą lub operacją. Często procesowi wizualizacji towarzyszą ćwiczenia relaksacyjne i oddechowe oraz odpowiednia muzyka lub dźwięki przyrody wspomagające efekt praktyki.

Początkowo, konieczne może okazać się praktykowanie w czasie i miejscu wolnym od głosów, dźwięków i hałasów dobiegających np. z ulicy czy sąsiedniego pomieszczenia, jednak z czasem stają się one neutralne. Jeżeli zdarzy się, że jest coś, co przeszkadza w trakcie ćwiczenia (nie tylko dźwięk, ale także niepożądana trudna myśl lub emocja), należy zaakceptować obecność tego bodźca i skupić się np. na oddechu, żeby odwrócić od niego uwagę.

Im więcej szczegółów sobie wyobrazimy, im więcej zmysłów zaangażujemy w doświadczanie tego, co podsuwa nam nasza wyobraźnia, tym skuteczniejsza będzie praktyka. Nie obawiajmy się mocy wyobraźni, nie próbujmy jej ograniczać, ćwiczmy jak najczęściej (w różnych miejscach) – zobaczymy wtedy lepsze jej działanie i doznania staną się bardziej rzeczywiste, a tym samym pomocne w zmaganiu się z chorobą.

Wizualizacje najlepiej wykonywać pod okiem specjalistów, przynajmniej na początkowym etapie, ponieważ, po pierwsze, w razie potrzeby terapeuta zainterweniuje, a po drugie, jedyne na czym skupia się pacjent to komunikaty płynące od terapeuty. Wizualizacja jest dobra zarówno przed, w trakcie jaki i po leczeniu, ponieważ nierzadko stres nie znika wraz z zakończonymi procedurami medycznymi.

zdj. Chris Thompson